Ta strona wykorzystuje ciasteczka ("cookies") w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Czy wyrażasz na to zgodę?

Czytaj więcej

Austriacki, czeski oraz polski pawilon na tegorocznym Biennale w Wenecji (2026)

Austriacki, czeski oraz polski pawilon na tegorocznym Biennale w Wenecji (2026)

Gdyby tegoroczne jury weneckiego Biennale (61) nie podało się do dymisji, w związku z dopuszczeniem przez organizatorów Biennale pawilonów Rosji i Izraela, zapewne główną nagrodę otrzymałby pawilon austriacki, do którego ustawiają się długie kolejki.

„Seaworld Venice” austriackiej artystki Florentiny Holzinger, nawiązującej do tradycji wiedeńskiego akcjonizmu, to performatywna instalacja, w której woda staje się wielowymiarową metaforą ludzkiej egzystencji. Artystka tworzy swoistą hybrydę, łącząc cielesność (nagość), taniec, rytuał i technologię, zaś granice między walczącym o przetrwanie ciałem, w rytmie bijącego dzwonu, a ekosystemem ulegają zatarciu.

Na sam koniec pozostaje pytanie (przynajmniej ja sobie takie zadaję) – czy dzwon bije ludzkości czy środowisku naturalnemu, a może obojgu – choć podkreślam, że performance w wykonaniu austriackich artystów nie jest jednoznacznie apokaliptyczny…

Do żywiołu wody, choć nie w tak dramatycznej odsłonie, nawiązuje także praca pt. „Języki z wody” Bogny Burskiej i Daniela Kotowskiego w pawilonie polskim. To projekt zestawiający język migowy osób głuchych z systemami komunikacji wielorybów, oparty na dźwięku, rytmie, geście i ruchu.

Instalacja audiowizualna, współtworzona m.in. przez osoby głuche, staje się poprzez zestawienie ciszy i głosu, gestu i ruchu, wody i ziemi optymistycznym eksperymentem komunikacyjnym.

Do symboliki wody i ziemi (a raczej tego, co znajduje się pod ziemią) nawiązuje praca czesko-słowackich artystów pt. „The Silence of the Mole” („Cisza kreta”), którego centralną postacią jest Krecik (nie animowany, a grany przez dorosłego aktora). Ta popularna czeska postać, symbol dawnej dziecięcej niewinności, obecnie stała się maskotką i narzędziem kulturalnej dyplomacji. Projekt stawia sobie pytanie, co dzieje się z wyobraźnią i tożsamością, kiedy niewinny symbol zostaje zamieniony w produkt i jego ekonomiczną przydatność.

Tegoroczne Biennale trwa do 22 listopada. Trzydniowy bilet wstępu kosztuje 40 € (do 26 roku życia 16 €). Główne lokalizacje to Giardini (pawilon austriacki, czeski i polski) oraz Arsenale (teren dawnej stoczni z wybitnym pawilonem chilijskim i włoskim).

W samej Wenecji odbywa się mnóstwo wystaw towarzyszących Biennale – np. wystawa retrospektywna Mariny Abramović „Transforming Energy” w Gallerie dell’Accademia di Venezia. Twórczość Abramović często była poddawana próbce interpretacyjnej na naszych zajęciach (bilet wstępu 20 €, młodzież 18–25 lat z UE 2 €; wystawa trwa do 19 października 2026).

Naszym studentkom i studentom znana jest również działalność fundacji Staraków (jej siedzibę zwiedziliśmy w kwietniu 2025 r. na warszawskim Mokotowie), która obecnie udostępnia w Wenecji swoje zbiory polskich artystów na wystawie pt. „Tadeusz Kantor. Emballage, Cricotage and Madame Jarema”. To opowieść o twórczym dialogu Kantora i Marii Jaremy – artystów krakowskiej awangardy, których łączył teatr Cricot i wspólne poszukiwanie nowych form sztuki.

W ramach tej wystawy można również obejrzeć materiał filmowy z przedstawienia Tadeusza Kantora „Umarła klasa” (1975). Ten wizualny zapis przenikania się pamięci, śmierci i przemijania powala swoją wizją nawet po pięćdziesięciu latach i wbija w fotel.

Wystawa trwa do 22 listopada 2026 r. w Procuratie Vecchie na Piazza San Marco i jest bezpłatna.

Tekst i zdjęcia Beata Kuboková

Zapraszamy do zapoznania się z fantastyczną fotorelacją.