Wspólne zwiedzanie wystawy “Czarny karnawał. Ensor/Wojtkiewicz” w Muzeum Narodowym
Karnawalizacja według Michaiła Bachtina (1895-1975) to proces przenikania zasad karnawału do literatury i kultury. Polega ona na czasowym zawieszeniu obowiązujących hierarchii społecznych oraz autorytetów. Charakterystyczne są dla niej śmiech, groteska, cielesność oraz odwrócenie ról społecznych. W przestrzeni karnawałowej przeciwieństwa, takie jak sacrum i profanum, współistnieją ze sobą.
Jeszcze w „starym”, obecnie odchodzącym roku 2025, zdążyliśmy zwiedzić wystawę tymczasową poświęconą dwóm znakomitym twórcom europejskim – J. Ensorowi (1860-1949) oraz W. Wojtkiewiczowi (1879-1909).
Poniżej refleksja jednej ze zwiedzających studentek naszego Instytutu – Dominiki Centkowskiej (2. rok II st.)
Wystawa „Czarny karnawał” (która trwa już tylko do 11.01.2026) wywarła na mnie bardzo pozytywne wrażenie, choć jednocześnie sprawiała wrażenie stosunkowo krótkiej. Po obejściu wszystkich sal pojawiało się poczucie niedosytu oraz chęć dalszego obcowania z prezentowanymi dziełami. Szczególnie istotna okazała się dla mnie tematyka karnawału i cyrku, wyraźnie obecna w twórczości obu artystów, która w znacznym stopniu odpowiada mojej wrażliwości estetycznej. Na uwagę zasługuje również sposób, w jaki zarówno James Ensor, jak i Witold Wojtkiewicz, przewrotnie ukazują zjawiska tradycyjnie kojarzone z radością i zabawą jako przygnębiające, niepokojące, a momentami wręcz groteskowe. Taka strategia artystyczna sugeruje, że emocje radości i smutku nie są wobec siebie przeciwstawne, lecz — wbrew potocznym wyobrażeniom — pozostają ze sobą ściśle powiązane i współistnieją w ludzkim doświadczeniu. Twórczość Ensora i Wojtkiewicza można ponadto odczytywać jako swoiste podtrzymanie tradycji karnawału, która we współczesnej kulturze polskiej zdaje się stopniowo zanikać. Choć Tłusty Czwartek wciąż obchodzony jest w sposób powszechny i huczny, dawne Ostatki, zwane również Zapustami, tracą na znaczeniu. A szkoda, ponieważ idea „świata na opak”, przebierania się w celu przestraszenia bądź rozbawienia innych, oferuje możliwość czasowego przekroczenia społecznych konwencji, a także doświadczenia wolności — bycia kimś innym lub być może właśnie sobą, nieskrępowanym obowiązującymi normami.
Dominika Centkowska (red. Beata Kuboková)



