Ta strona wykorzystuje ciasteczka ("cookies") w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Czy wyrażasz na to zgodę?

Czytaj więcej

Współczesne modele polskości młodego pokolenia Polonii

Współczesne modele polskości młodego pokolenia Polonii

Każdy przywiózł swoją Polskę. Jedni mieli ją w języku, inni w pamięci rodzinnych historii, jeszcze inni w kilku słowach, które przetrwały przez pokolenia. Dla jednych była krajem codzienności, dla innych miejscem wyobrażonym, zakorzenionym w opowieściach rodziców i dziadków.

Właśnie te różne Polski spotkały się 25 lipca 2026 roku w Warszawie podczas panelu „Między tu a tam: młoda polskość za granicą”, który odbył się w ramach Polonia Camp 2026. Dyskusję poprowadził prof. Lech Suchomłynow, zapraszając młodych ludzi z różnych stron świata do rozmowy o tożsamości, pamięci i przynależności. Nie chodziło o znalezienie jednej odpowiedzi na pytanie, czym jest polskość. Chodziło o pokazanie, jak wiele odpowiedzi może istnieć.

Bo dzisiaj młoda Polonia coraz rzadziej pyta: „czy jestem wystarczająco polski?”. Coraz częściej pyta: „co właściwie znaczy być Polakiem w świecie, w którym można mieć więcej niż jeden dom?”.

Nie był to zwykły panel. Nie było wykładów zza mównicy ani gotowych odpowiedzi. Była pełna sala, krótkie wypowiedzi, głosowania, pytania i cisza po trudniejszych słowach. Każdy uczestnik wnosił własną historię, czasem zapisaną w języku polskim, czasem w kilku językach jednocześnie.

Najważniejsze zdanie spotkania brzmiało: „To nie jest egzamin z polskości”. Bo polskości nie da się zmierzyć perfekcyjną znajomością języka czy miejscem urodzenia. Nie jest dyplomem, który można zdobyć, ani testem, który można zdać. Jest doświadczeniem, pamięcią i relacją.

Międzynarodowe spotkania młodej Polonii Polonia Camp zgromadziło w Warszawie blisko 1500 osób polskiego pochodzenia z pięciu kontynentów. Tu  spotkały się różne opowieści o Polsce. Jedni przywieźli język wyniesiony z rodzinnego domu, inni wspomnienia dziadków i pojedyncze słowa, które przetrwały przez pokolenia. Dla jednych Polska jest codziennością. Dla innych – miejscem wyobrażonym, odkrywanym po raz pierwszy.

Rozmowa podczas panelu „Między tu a tam” dotyczyła jednego z najważniejszych pytań współczesnego świata: kim jesteśmy, kiedy nasze życie rozgrywa się pomiędzy kilkoma miejscami, językami i kulturami? Czy ktoś wychowany w Kanadzie, Brazylii albo Australii, kto mówi po polsku z lokalnym akcentem, jest mniej Polakiem? Czy osoba, która dopiero poznaje język przodków, może mieć silną więź z polską kulturą?

Odpowiedzi były różne, ale prowadziły do podobnego wniosku: współczesna polskość nie mieści się już w jednym schemacie. Nie zamyka się w nazwisku, paszporcie ani adresie zamieszkania. Czasem zaczyna się od zapachu potrawy przygotowywanej przez babcię, od rodzinnej opowieści, od piosenki zapamiętanej z dzieciństwa. Czasem rodzi się podczas pierwszej podróży do kraju, który był jednocześnie obcy i znajomy.

Młode pokolenie coraz częściej nie dziedziczy tożsamości w gotowej formie. Ono ją tworzy. Polskość staje się świadomym wyborem, codzienną praktyką i osobistą relacją. Zmienia się wraz z człowiekiem i jego drogą między różnymi światami.

Dużo emocji wywołała rozmowa o stereotypach dotyczących Polaków. Uczestnicy przywoływali obrazy Polski obecne w krajach ich zamieszkania: że Polacy jedzą przede wszystkim pierogi, uwielbiają kiełbasę, piją wódkę, są bardzo religijni, ciężko pracują, potrafią wszystko naprawić, często narzekają, a w Polsce zawsze jest zimno.

Najpierw był śmiech. Potem przyszła refleksja. Bo stereotyp jest często pierwszym obrazem, z którym człowiek spotyka się na zewnątrz. Dopiero później pojawia się prawdziwe spotkanie. Młodzi Polacy opowiadali o tym, jak często muszą tłumaczyć nie tylko język, ale również własną tożsamość.

Szczególnym momentem panelu były „Gorące tezy” – pytania, na które uczestnicy odpowiadali poprzez głosowanie. Nie chodziło o znalezienie jednej prawdy ani wyłonienie zwycięskiej opinii. Chodziło o zobaczenie różnorodności doświadczeń młodych ludzi wychowanych poza Polską.

I właśnie ta różnorodność okazała się największą wartością spotkania.

Na zakończenie prof. Lech Suchomłynow powiedział:

– Jeśli po panelu będziecie się dalej spierać o to, czym jest polskość, to znaczy, że panel się udał.

Była to najlepsza puenta całej dyskusji. Celem nie było stworzenie jednej definicji polskości, lecz otwarcie przestrzeni do dalszej rozmowy.

Po spotkaniu dyskusje trwały jeszcze długo. Rozmawiano o powrotach do Polski, adaptacji, życiu pomiędzy kulturami oraz o potrzebie budowania wspólnoty, w której nikt nie musi nieustannie udowadniać swojej polskości.

Może właśnie na tym polega nowa polskość. Nie na poszukiwaniu jednego wzorca, lecz na zgodzie na różne historie. Polskość młodego pokolenia nie jest jedną drogą prowadzącą do jednego miejsca. Tworzą ją ludzie mówiący różnymi językami i z różnymi akcentami. Ludzie wciąż szukający odpowiedzi na to samo pytanie: kim jesteśmy?

fot. POLONIA CAMP 2026